#342

I Fatale do znudzenia…

Od dawna przygotowywany i zapowiadany tekst o pierwszej odsłonie Fatale w końcu ukazał się na stronie Kolorowych Zeszytów, akurat tuż przed zbliżającą się premierą polskiego wydania podczas konwentu w Łodzi.

Tekst możecie przeczytać klikając w poniższy link:
http://kolorowezeszyty.blogspot.com/2014/09/1739-fatale-smierc-podaza-za-mna.html

JG

#341

Kilka newsów z obozu Eda Brubakera i jego kolaboranta Seana Phillipsa.

Pierwsze.

Jeszcze przed oficjalnymi zapowiedziami Image znamy cenę oraz datę premiery pierwszego wydania zbiorczego The Fade Out.

http://www.amazon.com/dp/1632151715

Tom zawierający cztery pierwsze zeszyty z 120 stronami historii ukaże się 27 stycznia (w cenie 14,99$ co znaczy, że standardowo już duet ten nie będzie stosował popularnej teraz w Image taktyki wydawania pierwszych tomów po cenie 9,99$).

Drugie.

W końcu wiemy też kiedy pojawią się wznowienia Criminal już w barwach Image Comics. Dwa pierwsze tomy (Criminal i Lawless) też znajdują się na amazonie z datami premier na styczeń i marzec.

http://www.amazon.com/dp/1632151707 
http://www.amazon.com/dp/1632152037/

Nowe wydania zbiorcze jak widać dostały też nowe okładki, co w przypadku designerskich doświadczeń Phillipsa w cale nie powinno dziwić.

Trzecie.

Poniższy tweet Brubakera o “niespodziance” z jednej strony może odnosić się do tego wznowienia Criminal… z drugiej w cale nie music. Criminalblog spekuluje, że może to równać się ogłoszeniu od dawna zapowiadanego sequela do Criminal: Coward, który miał nazywać się A Cowards Way Out.

Trochę trzyma się to kupy ale nie wiem czy nie wolałbym żeby w końcu okazało się czy Incognito dostanie trzecią odsłonę…

JG

#340

Polecając róźne blogi dotychczas ograniczałem się zazwyczaj do tych, które lawirują wokół tematów pokrewnych z tym blogiem, komiks, film, serial, literatura, a najlepiej jeszcze żeby o lekko kryminalnym zabarwieniu. Były róźne pisaniny, w mojej opinii dobre, jak Palę Hollywood i Image Comics Journal, były internetowe komiksy jak genialne Nienawidzę Ludzi, teraz coś z innej beczki:

Człowiek kontra napalm.

Czyli typ, którego ktoś kojarzy bo zbija z nim piątki na koncertach, ktoś dlatego, że zna zespoły, w których gra, a ktoś dlatego, że trafił na ten zbiór zdań, które co jakiś czas wrzuca pod ten adres: http://cckknn.tumblr.com/

W mojej opinii o punkrocku piszę się ciężko. Trzeba pokazać swoje serce i nie wejść w absurdalne porównania, które charakteryzują ludzi, którzy są jakby stworzeni do pisania sloganów reklamowych, czy byłych pismatych-metalowców, którzy nagle zaczynają publikować wypociny o hc/p. Całe szczęście Igorowi to idzie.

Aha, to nie jest blog z recenzjami płyt.

www.facebook.com/CzlowiekKontraNapalm

JG

#339

Fatale: Śmierć podąża za mną, czyli najciekawsza premiera… od czasu Parker: Łowca.

Cena okładkowa: 49,00 zł
Premiera: 7 października 2014 
Prapremiera na MFGIK w Łodzi.
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w Fatale #1-5.

Tak oto bardzo dobry komiks dostaje cenę tak atrakcyjną, że każdy powinien mieć możliwość zakupienia tego albumu. Za kilka dni powinien pojawić się większy tekst o tym tomie tak żeby zgrać to z Łódzką premierą.

JG

#337

Dynamite, studio, które jest obecnie domem dla większości sensacyjnych licencyjnych komiksów dziś absolutnie zaskoczyło mnie (pozytywnie) ogłaszając start następnej licencyjnej serii.

Shaft

Całe szczęście jestem jednym z nowonawróconych psychofanów Image Comics, którzy po zeszłorocznej przemowie Stephensona nagle odwrócili się od każdego licencyjnego komiksu i zapomnieli o swoich komiksowych Tranformerach pochowanych po szafach. Licencyjne komiksy potrafią być tak samo dobre i tak samo złe jak korporacyjne postaci z Marvela/DC, autorskie projekty z Oni, Image, czy Fantagraphics. Wszystko zależy od kunsztu twórcy. Zawsze. A to czy postać powstała pierwotnie jako zabawka, bohater tanich powieści, jest sprawą drugorzędną (istotną, ale nie aż tak bardzo jak chcieliby widzieć niektórzy). 

Dlatego uparcie śledzę Dynamite z ich ofertą licencyjnych bohaterów (ale też i kibicuje ich autorskiej linii, która też ma swoje mocne punkty) wyszukując pereł (jak The Shadow od Ennisa, Green Hornet od Waida, Flash Gordon od Parkera). Liczę na to, że Shaft też tą perłą się stanie.

Seria z Dynamite ma mówić o początkach Shafta, jeszcze przed historiami znanymi z ksiązek Tidymana i późniejszych filmów, a odpowiedzialni za nią mają być David F. Walker i Bilquis Evely. Niestety ciężko mi ocenić czy scenarzysta podoła zadaniu, zarówno jego filmowa jak i komiksowa twórczość jest mi zupełnie nieznana.

JG

#336

Bourne wraca.

I co dziwniejsze, nie dlatego, że twórcy postanowili znów startować od początku z nową interpretacją Ludluma, która oczywiście nie będzie miała nic wspólnego z pierwowzorem, ale dlatego, że w końcu udało się udobruchać Matta Damona i Paula Greengrassa.

Reżyser i aktor oficjalnie mieli dość scenariuszy Tony’ego Gillroya (który notabene został reżyserem Dziedzictwa Bourne’a z braku lepszych kandydatów) i stwierdzili, że bez odpowiedniej historii nie wrócą do franszyzy.

Czy znaczy to, że nowy Bourne będzie w końcu naprawdę dobrym filmem? Nie jestem pewny. Nie oczekuję, że film będzie adaptował książkę w skali 1:1, liczę, że w końcu te filmy zaczną budzić trochę więcej emocji podczas seansu (co Greengrass potrafi, nawet z Damonem, co udowodnili w Green Zone).

Powyższa informacja podobno ma nie wpłynąć na premierę następnej części spin-serii Bourna w postaci przygód Aarona Crossa granego przez Jeremy’ego Remnera (Dziedzictwo Bourna). Podobno…

JG

#334

Wrzucanie Springsteena na tego bloga to trochę łatwizna. Teksty, które są krótkimi opowiadaniami o robotniczej Ameryce, muzyka, która tak przebiła się do świadomości ludzi, że jest chętnie wykorzystywana jako ścieżka dźwiękowa, czy jako nawiązania w książkach. Są też takie przykłady jak powyższy utwór “Highway Patrolman”, następna opowieść snuta przez Springsteena (notabene pochodzi z tej samej płyty co kiedyś postowany tu utwór “Atlantic City”), która była inspiracją dla Seana Penna przy tworzeniu filmu “The Indian Runner”

Napisanie kilku zdań o tym utworze to w sumie coś więcej niż następna wymówka by przypomnieć o Springsteenie. Film Penna nie jest dziś specjalnie pamiętany mimo, że zasługuje na to jak najbardziej. Dobrze napisany dramat rodzinny z wietnamską traumą ameryki w tle. Do tego świetny Vigo Mortensen i David Moorse, którego dziś brak na świeczniku i który fantastycznie przypomniał o sobie w jednym z najlepszych seriali ostatniej dekady - Treme z HBO.

PS: Część osób może kojarzyć ten utwór też w wersji Johnnego Casha, który nagrał go i opublikował na albumie “Johnny 99” (co ciekawsze tytuł albumu pochodzi od utworu “Johnny 99”, który też jest coverem Springsteena).

JG

#333

Czasem nie ma zbyt wcześnie płakać po serialach. The Newsroom (HBO) miało nie zostać przedłużone na trzeci sezon… ale jednak z czasem HBO stwierdziło, że nie powtórzy drugi raz wpadki takiej jak z Deadwood czy How To Make It In America i powstanie krótszy sezon trzeci zamykający część głównych wątków serialu.

To dobrze, że HBO przyjęło taką politykę względem swoich poważniejszych produkcji, które mimo dobrych ocen nie mają szans stać się takimi hitami jak historie o Vampirach, czy Magia i Miecz podlana kazirodztwem (tak, wiem, przesadzam).

Po Treme HBO zlitowało się nad widownią The Newsroom Aarona Sorkina. Więc jeżeli macie trochę czasu na serial o idealistycznej wizji mediów z fantastycznymi dialogami w wykonaniu pierwszorzędnej obsady (cóż, w końcu to Sorkin) dajce szansę The Newsroom (trzeci finałowy mini-sezon trafi do emisji w grudniu).

#332

Nie wiem ile osób z pośród czytelników tych słów ekscytowało się takim brytyjskim serialem jak Spooks (u nas jako Tajniacy, w niektórych krajach emitowane po prostu jako MI-5). 10 sezonów (ostatni z roku 2011) porządnej szpiegowskiej historii gdzie szpiedzy częściej myślą niż strzelają.

Całe szczęście mimo anulowania serialu (z powodu słabej oglądalności ostatniego sezonu) nie zamknęło franszyzy na amen. Peter Firth (producent ale i jeden z aktorów w serii) po wielu zmaganiach wywalczył możliwość filmowej kontynuacji Spooks w postaci Spooks: The Greater Good, które przy dobrych wiatrach powinno mieć premierę w 2015 roku.

Na obecną chwilę wiemy, że w obsadzie pozostał Firth (jako chyba jedyna osoba z serialowej obsady), a towarzyszyć będzie mu człowiek, który gra Jona Snowa w Grze o Tron (Kit Harington).

JG