#385

Więcej o przyszłości Dark Horse.

image

Miniseria Resident Alien wraca do Dark Horse.

Resident Alien to historia kosmity mieszkającego w ukryciu na ziemi autorstwa Petera Hogana i Steve’a Parkouse’a. Wbrew pozorom Resident Alien jest bardziej komiksowym trybutem dla historii detektywistycznych niż sci-fi, fabuły poszczególnych tomów kręcą się w okół zagadek, których tłem jest nowe życie kosmity jako doktor Harry i jego problemy z poszukującym go FBI. W najnowszej miniserii klimat zostanie utrzymany gdy do miasta przejeżdża ulubiony autor naszego bohatera i ten próbując go poznać wpada w wir następnej zagadki rodem z pulpowych powieści swojego idola.

image

Mister X: Razed to nowa miniseria o Mr X autorstwa Deana Mottera. Mieszkańcy jednego z najoryginalniejszych tworów w amerykańskim komiksie - Radian City, wrócą w świątecznej historii na początku w 2015 roku.

JG

#384

Znów wracam do polecanek cudzego pisarstwa ale tym razem będzie wyglądać to trochę inaczej.

(…) Dyskusja na temat traktowania kobiet we współczesnym świcie gier video jest bardzo potrzebna. Źle, że toczy się w atmosferze skandalu. Że toczy się w chwili, gdy Sarkeesian zmuszona była odwołać swój wykład na uniwersytecie w Utah w strachu przed zapowiedzianą przez anonimowego Internautę strzelaniną (co zostało zbagatelizowane przez FBI). Źle, gdy słyszę moich znajomych blogerów – nawet tych, zdawałoby się, przyjaznych feministycznym postulatom – sugerujących, że Sarkeesian  w jakiś sposób zasłużyła sobie na to, co ją spotkało, bezpardonowo naruszając tabu medium gier. Ale może inaczej się nie da – może ten szlam musiał wypłynąć, żebyśmy później mogli w miarę spokojnie porozmawiać. (…)

- Mistycyzm pokulturowy

http://mistycyzmpopkulturowy.blogspot.com/2014/10/gamergate.html

Cholernie cieszę się, że ten tekst powstał i przerwał (wraz z tekstami z Polygami i na Zwierzu popkulturowym) ignorowanie tematu #gamergate w polskim światku ludzi zajmujących się rzeczami pozornie nieważnymi. Choć oczywiście wolałbym, żeby tego ten tekst nie musiał powstawać… bo wolałbym gdyby nasza rzeczywistość nie była miejscem gdzie egzystują ludzie, którzy grożą zamachami jeżeli ktoś publicznie wyraża swoją niby niepopularną opinię o kondycji środowiska graczy gier komputerowych. Gdzie banda ukrywających się za anonimowymi kontami debili nie atakuje zasłużonej publicystki i edytorki komiksów, nie grozi jej gwałtem, za to, że była przeciwko przesadnie seksualnej prezencji bohaterów nastoletniego komiksu superbohaterskiego. I gdzie posłuchu nie zdobywają takie portale jak Return Of Kings, których retorykę zawartą w publicystyce (?) można porównać tylko do manifestu Elliota Rogera.

image

Bo może to jest tekst o #gamergate, ale niestety dotyczy większego zjawiska, które funkcjonuje w wielu miejscach, też w tych nam tak bardzo drogich fandomach.

JG

#383

Komiks nie jest wolny od przeróżnych dream castingów. Listy wymarzonych scenarzystów, rysowników i kolorystów, przejmujących w wyimaginowanej przyszłości ulubione serie czytelników przejawijają się na prawie każdym internetowym forum czy fanowskim portalu. Mimo, że w większości wypadków są to tylko pobożne życzenia nie ma co odmawiać zasadności argumentów niektórych z tych pomysłów.

image

Poza tym każdy z nas, nawet jeżeli porzucił już korporacyjne tytuły, ma gdzieś z tyłu głowy wizję swojego ulubionego bohatera pisanego przez twórców, których widzi jako stworzonych do tego zadania.

Czasem takie dream castingi stają się prawdą. Przykładów znajdzie się kilka… Ed Brubaker przejmujący Daredevila po Bendisie zgarniając jeszcze Michaela Larka, z którym tworzył Gotham Central (i gdy przez chwilę pisał tego Daredevila w duecie z Gregiem Rucką ,głowy fanów eksplodowały). Mark Waid piszący Green Hornet. Phil Noto rysujący ongoing Black Widow… po prostu czasem fani mają rację.

Ale ze wszystkich tych wymarzonych scenarzystów lub rysowników przejmujących ulubione serie… największym marzeniem jest Chris Samnee rysujący The Spirit.

Czytaj dalej

#381

Akurat gdy napisałem o The Red Road i o tym, że serial chyba ma zająć miejsce Top Of The Lake w ramówce Sundance/BBC2 okazuje się… że jednak Top Of The Lake wróci z drugim sezonem.

image

Niestety na ten moment wiemy tylko tyle, że Jane Campion będzie dalej odpowiedzialna za projekt i że że finansuje go głównie BBC2. Nie wiemy czy będziemy świadkami jakichś większych zmian w obsadzie, czy drugi sezon podchwyci otwarte wątki sezonu pierwszego… ale na pewno będę tu miał rękę na pulsie.

JG

#379
Jako, że kontynuacja Twin Peaks przygotowywana dla Showtime ma dziać się w aktualnych czasach dla widza, pozostaje problem wyjaśnienia widzom co działo się z bohaterami przez te ćwierć wieku. 
Dlatego Mark Frost przygotowuje na 2015 rok książkę pod roboczym tytułem The Secret Lives Of Twin Peaks, która ma stanowić pomost między 2 a 3 sezonem serialu (choć czy napewno możemy kontynuację nazwać 3 sezonem to się jeszcze okaże).
Na razie wiemy tylko tyle, że dla Frosta to “wymarzony projekt”, a książkę wyda Flatiron Books. Tylko tyle.
JG

#379

Jako, że kontynuacja Twin Peaks przygotowywana dla Showtime ma dziać się w aktualnych czasach dla widza, pozostaje problem wyjaśnienia widzom co działo się z bohaterami przez te ćwierć wieku. 

Dlatego Mark Frost przygotowuje na 2015 rok książkę pod roboczym tytułem The Secret Lives Of Twin Peaks, która ma stanowić pomost między 2 a 3 sezonem serialu (choć czy napewno możemy kontynuację nazwać 3 sezonem to się jeszcze okaże).

Na razie wiemy tylko tyle, że dla Frosta to “wymarzony projekt”, a książkę wyda Flatiron Books. Tylko tyle.

JG

#378

Dokładnie tymi dźwiękami zaczął się jeden z najważniejszych horrorów lat 90 i jak dotychczas najlepszy przykład jak mainstreamowe kino jest w stanie wykorzystać H.P. Lovecrafta jako inspirację.

Mogę się mylić ale wydaje mi się, że dziś mało kto pamięta o tym filmie, przepadł gdzieś w świadomości ludzi uparcie twierdzących, że szczyt Carpenter osiągnął w The Thing (nie będę polemizował, ale Carpenter mimo kilku wpad ma naprawdę sporo dobrego kina w dorobku i nie powinno się ograniczać do jednej powtarzanej jak mantra pozycji). Ludzie pamiętają o Necronomiconie w Evil Dead, odczytują każde macki jako trybut (na czele z Cloverfield, którego pozytywnych ocen nigdy nie byłem w stanie zrozumieć) ale o tym filmie cichosza… Choć może się mylę?

Jestem wrogiem twierdzeń, że pewne filmy się zestarzały przez archaiczne efekty specjalne i zdjęcia. Oglądając filmy takie jak “W paszczy szaleństwa” mogę tylko powiedzieć, że ta “starość” wpływa na korzyść filmu, który staje się dzięki temu jeszcze bardziej groteskowy, plastyczny i szalony.

Tak o to wraca niby kącik muzyczny znów jako pretekst do polecenia starszego filmu, którego moim skromnym zdaniem nie można ignorować.

JG

#377

A w TV…

image

Stalker s01e01

Wersja ekspresowa:

Stalker to taki serial, który jak wiele innych dziś przypomina Ci, że Moulder i Scully już nie wrócą, a ich epigony im nie dorównają. Pierwsza sprawa z prześladowcą mordercą sprawia, że zaczynasz tęsknić do tego jak poradzono sobie z podobnym motywem w brytyjskim The Fall (o, znów Gillian Anderson), a współczucie dla ofiar jest tak samo ciężkie do wykrzesania z siebie jak sympatia dla głównych bohaterów. Może i zdjęcia nie odstraszają, a dialogi mają jakiś nierw przez co nie ma co obawiać się takiego drewna jak to co ostatnio zaserwowano nam Gotham… ale dalej w odcinku nie pojawia się nic co zachęciłoby do poznania dalszej historii.

Bo to nie jest tak, że Stalker to zły serial, po prostu po co marnować czas na produkcję, której nic wyróżnia na tle innych seriali eksploatujących motyw “sprawy tygodnia” i może okazać się dokładnie taką samą pozbawioną klimatu stratą czasu jak Those Who Kill, Person Of Interest czy The Blacklist.

image

The Red Road s01e01

The Red Road stworzył Aaron Guzikowski, człowiek, który ma za sobą scenariusze do the Prisoners (z Jackmanem i Gyllenhaalem) i Contraband (jeden z tych filmów, którego nie popsuł nawet Mark Whalberg) co moim zdaniem wystarczy za wstępną rekomendację i zapowiedź co gatunkowo prezentuje serial.

Pierwszy odcinek (co nie powinno dziwić nikogo znającego powyższe filmy) The Red Road to tragiczna spirala pomyłek i aktów przemocy, z których urodzić mogą się już tylko większe błędy i jeszcze więcej przemocy. Wszystko na styku społeczności amerykańskich indian i ich białych sąsiadów, bez zabawy w tworzenie sympatycznych bohaterów, którzy mają z miejsca kupić mainstreamową widownię.

Serial powstał dla Sundance Chanell i spokojnie można polecać The Red Road tym, których kupiła ich poprzednia kryminalna produkcja - Top Of The Lake. Ja po pierwszym odcinku jestem zaintrygowany.

JG

#376

No dobra, czas to powiedzieć głośno, na chwilę obecną serialowa jesienna ramówka prezentuje (w większości) wypadków totalne dno.

Rzekłem.

image

W bonusie cmentarzysko słoni z Króla Lwa, ktore doskonale obrazuje tę sytuację.

JG

#375

Tak oto prezentuje się okładka drugiego numeru Hellboy and the BPRD autorstwa Alexa Maleeva.

Pierwszy numer zbliża się wielkimi krokami i nie ukrywam, że dla mnie Maleev rysujący Hellboya to prawie tak wielkie wydarzenie jak pierwsze pojawienie się Richarda Corbena w serii.

JG